IEM Katowice oczami fana.

Aktualności

Artykuł opisuje moje wrażenia z IEM Katowice 2018.

Dzisiejszego dnia (02.03.2018r.) dane było mi być świadkiem wielkiego e-sportowego wydarzenia, jakim były IEM-y w Katowickim Spodku. Dzień jak co dzień, zacząłem od śniadania, kawy i pojechałem z bratem, który był na tyle uprzejmy żeby mnie podwieźć, na dworzec centralny. Podróż pociągiem minęła spokojnie, zachwalam tutaj bardzo nasze wspaniałe koleje, dzięki którym pokonałem prawie 300 kilometrów w niecałe 3 godziny. W Katowicach znalazłem się około godziny dziesiątej rano.

Bezpośrednio z dworca udałem się na miejsce imprezy. Mój kolega udostępnił mi wejście bez kolejki od strony Międzynarodowego Centrum Kongresowego, oczywiście za okazaniem biletu. Tam zacząłem czynny udział w imprezie. Wybrałem pierwszą lepszą salę i wszedłem do środka. Już pierwszy rzut oka rozwiał moje wątpliwości czy warto było przyjeżdżać taki kawał drogi. Na 20 miejscowym, oddzielonym obszarze rozgrywały się amatorskie potyczki fanów gry PUBG (Player’sUnknown Battlegrounds). Fani mogli wchodzić bezpośrednio z kolejki i próbować swoich sił w pięcioosobowych składach. Pomyślałem: czemu by nie zagrać. Zapoznałem trójkę osiemnastoletnich chłopaków, którzy stali przede mną w kolejce i zapytałem czy mogę dołączyć do ich drużyny. Nie mieli nic przeciwko. Niestety sama rozgrywka nie poszła nam zbyt dobrze i odeszliśmy jeszcze przed wyłonieniem zwycięzcy. No cóż, nie lubię tej gry. Później rozłączyłem się z nowo poznanymi twarzami i zacząłem zwiedzać cały obszar. Cały event był niesamowicie duży, dzielił się na dwa budynki – MCK i Spodek, w którym rozgrywane były zawody w Counter- strike’a, dokładniej ćwierćfinały. Obejrzałem mecz drużyn Cloud 9 vs Faze Clan, który ostatecznie po 3 rundach zakończył się z korzyścią dla Faze.

Śmiało można stwierdzić, że ludzie przyszli właśnie dla tej rozgrywki. Żadna inna gra nie miała tylu oglądających fanów i nie zostało udostępnione jej tyle miejsca. Dalej udałem się z powrotem do MCK gdzie szukałem dalszych wrażeń związanych z amatorskimi potyczkami. W tym celu skontaktowałem się z uprzednio poznanymi kolegami i porozglądaliśmy się za dostępnymi miejscówkami. Wybór gier był ogromny, można było zobaczyć tam takie pozycje jak Fortnite, PUBG, League Of Legends, Dragon Ball, FIFA 2018, Battlefield, Hearthstone itd. Ostatecznie znaleźliśmy wolne stoisko z grą League of Legends. Zagraliśmy mecz 5v5 z innymi przypadkowymi osobami.

Tym razem udało nam się zwyciężyć ponad miarę. Dosłownie zmiażdżyliśmy przeciwnika. Tę grę lubię. Całość wydarzenia miała niezapomniany nastrój, poza grami mogliśmy oglądać piękne hostessy, serwujące czekolady, przeróżne kupony rabatowe i wiele innych gadżetów. Rozchwytywane były również autografy znanych youtuberów. Całość szybko się skończyła, nie obejrzałem się nim wybiła godzina 18 wieczór i zmuszony byłem powrócić. Żałuję, że nie mam dostępnego wejścia na dalsze dni imprezy. Z pewnością zamierzam powrócić tam za rok i polecam udać się tam wszystkim fanom e-sportu.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o